Jak to zrobić?

Od razu, gdy wszedłem do pomieszczenia, zorientowałem się, że coś jest nie tak. Wacław – mój wspólnik w interesach – walczył z metalową konstrukcją. Przez dłuższą chwilę stałem w otwartych drzwiach i przyglądałem się jego poczynaniom. Z niedowierzaniem pokręciłem głową, ale po chwili zdałem sobie sprawę z faktu, że nie powinno mnie dziwić to co właśnie oglądam.

Widać było, że obróbka mechaniczna nie jest jego najmocniejszą stroną. Zaproponowałem inne rozwiązanie. Ze złością w głosie zapytał mnie, czy chodzi mi o cięcie plazmą. Starałem się zachować spokój i odpowiedziałem mu, że nie. Nie chodzi mi o cięcie plazmą. W tym wypadku, moim zdaniem, najlepsze będzie cięcie gazowe. Popatrzył na mnie z dość niepewną miną. Nie pierwszy raz przyłapałem go na niekompetencji. Ostatecznie jednak był to mój wspólnik i póki co musiałem wykazać trochę cierpliwości, choćby ze względu na jego wkład finansowy w przedsięwzięcie. Nadal zachowując spokój wyjaśniłem mu czym się charakteryzuje cięcie plazmą, a czym cięcie gazowe i kiedy warto stosować jedno z nich, a kiedy drugie. Pokiwał głową. Muszę przyznać, że przynajmniej zdawał sobie sprawę z własnych braków w edukacji. Dawało to nadzieję na lepszą współpracę w przyszłości.

June 17, 2009 w budownictwo

Tagi: , , ,