Dzikie dziecko
Wprawdzie tzw. dzikie dzieci są rzadkością, to jednak od czasu do czasu można usłyszeć o odnalezionym dziecku wychowywanym przez dzikie zwierzęta. Tak było również w Kanadzie. Właściciel farmy nie od razu zgłosił znalezienie dziecka. Wraz z żoną uczył małego chłopca mówić, a ten szybko nadrabiał stracony czas. Potem zaczął się interesować otoczeniem i wypytywać o różne urządzenia.
Pewnego dnia zapytał co to jest i wskazał na traktorki. Gdy już udało mu się uzyskać satysfakcjonujące wyjaśnienia, zainteresowała go kosiarka. Poświęcał jej mnóstwo uwagi. W tym wypadku nie wystarczyły proste tłumaczenia. Kosiarka stała się niemal jego obsesją. Wyczekiwał momentu, gdy zostanie użyta do koszenia trawy. Gdy nadszedł ten dzień i kosiarka rozpoczęła pracę, nie odrywał od niej wzroku. Coś go fascynowało w tym procesie koszenia trawy. W tym jak łąka zamieniała się w zupełnie inną przestrzeń.
Po jakimś czasie kosiarka przestała go już tak pociągać i teraz w centrum uwagi znalazł się telewizor, co wskazywało na to, że coraz bardziej przypomina typowe dziecko. Podobnie jak jego rówieśnicy, stał się miłośnikiem programów telewizyjnych. Trudno go było oderwać od telewizora.