Bohater dnia
Wacław K. bohater kilku doniesień prasowych nie był wcale żadnym gangsterem próbującym wyłudzać haracze. Nie był także pospolitym chuliganem. Prawdopodobnie był osobą niezrównoważoną psychicznie i w szczególny sposób próbującą zwrócić na siebie powszechną uwagę.
Czy będzie przesadą twierdzenie, że zablokował cały catering w mieście? Otóż catering Łódź ma tak zorganizowany, że większość firm dowozi dostawy o tej samej porze. Wynika to z faktu, iż znaczna część firm i urzędów pracuje w podobnym przedziale czasowym, a więc także przerwy przypadają w tym samym czasie. Wydaje się niemożliwością, by wszystkich mógł zatrzymać jeden człowiek. Wacław K. dokonał tego i mimo dociekliwości dziennikarzy ciągle nie wiadomo jak. Policja aresztowała sprawcę i nagle zupełnie niewinna fraza „przerwy kawowe Łódź” stała się nagłówkiem artykułów opisujących sensacyjne wydarzenie.
Odtąd catering Łódź na długie lata będzie kojarzyła z Wacławem K. Wszyscy czekają na szczegółowe wyjaśnienia policji oraz na wyniki badań psychiatrycznych podejrzanego. Po mieście już krążą dowcipy na temat tego, że Wacław K. na skutek urazów z dzieciństwa nie znosi dowożonych na miejsce produktów żywnościowych. Czyżby zbyt często zamawiano catering do jego domu rodzinnego?